Autoreklama Astarael, 2008-04-08

Międzywydziałowe Koło Naukowe Antropologów Literatury, a bliżej - niżej podpisana ;) - zapraszają serdecznie na spotkanie w ramach VIII Festiwalu Nauki, Techniki i Sztuki, pt:

"Czarownice, wiedźmy, magiczki, kapłanki wiedzy tajemnej -w kulturze, literaturze i wyobraźni zbiorowej",

które odbędzie się 25 kwietnia 2008 r., w godzinach 17:00-19:30 w sali 202 w pałacu Biederamanna (ul. Franciszkańska, wejście od Północnej) :) Wstęp oczywista wolny.

Więcej szczegółów na stronie oficjalnej Festiwalu.

ZAPRASZAM :)

skomentuj (0)

Pewna bzdurka Astarael, 2008-03-16

Odwiedzając bibliotekę uniwersytecką zwykle nie mogę się oprzeć pokusie i nie wejść na 2 piętro do działu "religionawstwo". Tam właśnie, w książce Cecilii Trocchi pod jakże zachęcającym tytułem Nowe ruchy religijne przeczytałam, co następuje:

   Wicca posiada ponad sześćdziesiąt własnych witryn w Internecie, podobnie jak neopogaństwo. Wyznawcy obchodzą     cztery sabaty kanoniczne (Beltane, Lammasn, Samain, Candlemas) po inicjacjach, których forma różni się w zależności od  fantazji kapłanów i kapłanek. W Londynie wtajemniczenie do Wicca kosztuje około trzydziestu funtów (z opcjonalnym      spółkowaniem rytualnym...). Sabat jest odświeżeniem późnośredniowiecznych rytuałów opisanych w rozlicznych tekstach   związanych z czarownictwem.
   Będąc typową mieszaniną nowej religijności, Wicca sama określa siebie jako współczesną religię pogańską. Akceptują ją feministki, ponieważ stawia kobietę w centrum obrzędów. Wcca oddaje cześć naturze uważanej za manifestację sacrum i  inspiruje się przedchrześcijańskimi religiami politeistycznymi.
   Główne motto wywodzi się z myśli Aleistera Crowleya: "Rób, co chesz". Wyznawcy nie oddają czci żadnemu bóstwu     transcendentnemu, lecz rozwijają samoświadomość, aby w swoim wnętrzu odnaleźć boskość, która wyraża się w różnych   bóstwach. Obrzędy są w rzeczywistości metaforami psychodram skoncentrowanych na istocie ludzkiej. Teksty w Internecie  twierdzą, że nowe czarownice "nie latają na miotle, nie gotują napojów miłosnych w kotłach, nie wywołują huraganów i nie    rzucają czarów na innych... ani też nie spółkują z diabłem. Szatan jest bogiem pogańskim, a Wicca jest zemstą kobiet po   setkach lat mizoginii i prześladować ze strony mężczyzn". Powyższe przesłanie jest jednym z wielu zamieszczonych w      Internecie w 1997 r. Spośród tekstów doradzanych wyznawcom na pierwszy plan wysuwa się "Złota gałąź" G. Frazera,      klasyczne dzieło z dziedziny antropologii.

Ogłaszam plebiscyt, kto naliczy najwięcej bzdur na kiju w tym tekście. Nagród nie przewiduje się.
Ręce po prostu opadają.

-------------------------
C.G. Trocchi, Nowe ruchy religijne, przeł. K. Stopa, Wydawnictwo WAM, Kraków 2002.

skomentuj (0)

W ramach zachęty Astarael, 2008-02-25

Ponieważ mija już drugi tydzięń istnienia bloga, a ja nadal nie mogę zasiąść i napisać tych recenzji, co je przyobiecałam, to przynajmniej upublicznię, czego się można spodziewać. Tak na zachętę dla czytelników oraz jako kij dla mnie, cobym w końcu znalazła czas i nie zawiodła, jak już obiecałam.

I tak, na sam początek pod pióro moje pójdą:
- Ellen Cannon Reed, The heart of Wicca,
- Deobrah Lipp, Elementy rytuału,
- Karen Armstrong, Krótka historia mitu.

A potem się zobaczy ;)

skomentuj (1)

Jak, po co i dlaczego Astarael, 2008-02-09

Czyli co ja tu właściwie robię.
Strona ta została przeze mnie stworzona, jak zwykle to się w moim przypadku dzieje zresztą, pod wpływem impulsu. W teorii ma być miejscem moich wynurzeń odnośnie przeczytanych książek, głównie z zakresu religioznawstwa, mitoznawstwa, nurtów neopogańskich. Na razie szykują się dwie recenzje, które powinny się pojawić w ciągu tygodnia.

skomentuj (1)

Księga Gości